Prawo Ochrony Środowiska
  • Strona Główna
  • O blogu
  • Kontakt

Prawo Ochrony Środowiska

Banner
  • Strona Główna
  • O blogu
  • Kontakt
  • Slider item
Prawo sanitarne

KIEDY SANEPID MOŻE ZAMKNĄĆ DZIAŁALNOŚĆ?

przez Damian Buniak
3 września 2026 0 komentarzy
0 Facebook Twitter Google + Pinterest

W zakładzie pracy, lokalu usługowym czy budynku użyteczności publicznej mogą pojawić się problemy związane z warunkami higienicznymi lub zdrowotnymi. Jeżeli wymagania te zostaną naruszone, Państwowa Inspekcja Sanitarna ma instrumenty pozwalające nakazać usunięcie uchybień, a gdy zagrożenie jest poważne, także natychmiast wstrzymać określoną działalność.

Zakres tych instrumentów określa ustawa o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Przepis daje inspektorowi szerokie uprawnienia, ale nie oznacza, że każda nieprawidłowość uzasadnia od razu zamknięcie zakładu.

DWA POZIOMY REAKCJI INSPEKCJI SANITARNEJ

Pierwszy sposób działania określa art. 27 ust. 1. Jeżeli inspektor stwierdzi naruszenie wymagań higienicznych lub zdrowotnych, wydaje decyzję, w której nakazuje usunięcie uchybień i wyznacza termin wykonania tego obowiązku. Chodzi zatem o doprowadzenie określonego stanu do zgodności z prawem bez natychmiastowego zatrzymywania działalności.

Przepis ten pozwala także nakazać przeprowadzenie i udokumentowanie odpowiednich badań oraz pomiarów czynników szkodliwych w miejscu pracy, jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie narażenia pracowników. Inspekcja nie musi więc biernie czekać na wystąpienie negatywnych skutków dla zdrowia.

Znacznie dalej idące środki przewiduje art. 27 ust. 2. Jeżeli naruszenie spowodowało bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, inspektor nakazuje, zależnie od okoliczności, między innymi unieruchomienie zakładu albo jego części, zamknięcie budynku użyteczności publicznej, wyłączenie z eksploatacji środka transportu lub wycofanie produktu z obrotu. Może też nakazać podjęcie albo zaprzestanie innych działań.

Decyzja wydana na tej podstawie podlega natychmiastowemu wykonaniu. Można się od niej odwołać, jednak samo wniesienie odwołania co do zasady nie wstrzymuje jej wykonania.

CO OZNACZA „BEZPOŚREDNIE ZAGROŻENIE”?

Bezpośrednie zagrożenie nie oznacza, że ktoś musi już zachorować lub doznać uszczerbku na zdrowiu. W 2025 roku NSA wyjaśnił to na przykładzie zakładu pogrzebowego, w którym zwłoki przechowywano w wyłączonym urządzeniu chłodniczym. Sąd uznał, że nie trzeba czekać na rzeczywiste zakażenie pracownika lub klienta.

Według NSA samo zagrożenie może mieć charakter potencjalny. Bezpośredniość odnosi się natomiast do sposobu, w jaki kontakt z danym czynnikiem może negatywnie oddziaływać na życie lub zdrowie człowieka. Organ powinien zatem wskazać konkretny czynnik zagrożenia oraz wyjaśnić, w jaki sposób może on zaszkodzić ludziom. Nie wystarczy ogólne powołanie się na względy bezpieczeństwa.

ART. 27 NIE DZIAŁA W ODERWANIU OD INNYCH PRZEPISÓW

Art. 27 jest podstawą wydania decyzji nakazowej, ale sam nie określa wszystkich wymagań higienicznych i zdrowotnych. Trzeba ich szukać w innych przepisach, co oczywiste, odpowiednich dla rodzaju działalności, obiektu albo produktu.

Zwrócił na to uwagę NSA w wyroku z 2025 roku dotyczącym jakości wody z publicznego wodociągu. W próbce stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego wówczas poziomu żelaza oraz podwyższoną mętność. Inspektor nakazał między innymi poinformowanie odbiorców, przygotowanie planu naprawczego i przeprowadzenie badań kontrolnych. NSA uznał, że art. 27 służy szybkiemu przeciwdziałaniu zagrożeniom, ale warunkiem jego zastosowania jest naruszenie konkretnego wymagania określonego w odrębnych przepisach.

NAJDALEJ IDĄCY ŚRODEK NIE MOŻE BYĆ AUTOMATYCZNY

Im poważniejszy skutek decyzji, tym dokładniej organ powinien zbadać sprawę. W 2024 roku WSA w Warszawie podkreślił, na tle sprawy dotyczącej cmentarza, że przed zastosowaniem najdalej idącego środka należy ustalić, czy występuje aktualne, bezpośrednie zagrożenie oraz czy innego rodzaju nakaz lub zakaz nie byłby wystarczający. 

Natomiast najbardziej dotkliwy środek przewiduje art. 27 ust. 3. Jeżeli zachodzą przesłanki wskazane w ust. 2, inspektor nakazuje likwidację hodowli lub chowu zwierząt.

PROTOKÓŁ Z KONTROLI MA ZNACZENIE

Ustalenia kontroli i sposób ich udokumentowania mogą przesądzić o wyniku późniejszego postępowania. W 2023 roku WSA w Gliwicach zaakceptował nakaz zweryfikowania oceny ryzyka zawodowego dotyczącego szkodliwych czynników biologicznych. Znaczenie miał między innymi protokół wskazujący na narażenie pracowników, który został podpisany bez zastrzeżeń.

Jeżeli kontrolowany podmiot nie zgadza się ze sposobem przeprowadzenia kontroli, pobrania próbki albo opisania ustaleń, powinien zgłosić uwagi już do protokołu i (o ile to możliwe)  zabezpieczyć dowody. Późniejsze ogólne twierdzenie, że czynność mogła zostać wykonana nieprawidłowo, może nie wystarczyć.

Art. 27 ma przede wszystkim chronić zdrowie publiczne i pozwalać na szybką reakcję, choć nie daje organowi całkowitej dowolności w jego stsowaniu.

KIEDY SANEPID MOŻE ZAMKNĄĆ DZIAŁALNOŚĆ? was last modified: 3 września, 2026 by Damian Buniak
Instalacje w prawie ochrony środowiska

WSTRZYMANIE UŻYTKOWANIA INSTALACJI PRZEZ WIOŚ

przez Damian Buniak
12 sierpnia 2026 0 komentarzy
0 Facebook Twitter Google + Pinterest

 

Wstrzymanie użytkowania instalacji oznacza, że przedsiębiorca musi zaprzestać korzystania z urządzeń i stanowisk objętych decyzją właściwego organu ochrony środowiska. Nie jest to ostrzeżenie ani zalecenie pokontrolne, lecz obowiązek, którego niewykonanie może wywołać dalsze konsekwencje prawne.

Sama instalacja nie musi być jedną maszyną ani zamkniętą linią produkcyjną. Może ją tworzyć kilka urządzeń i stanowisk, które znajdują się w określonym miejscu i wspólnie służą do prowadzenia jednego procesu. Przykładem jest mieszanie produktów, przepompowywanie ich do zbiorników, a następnie rozlewanie do mniejszych opakowań.

Decyzja o wstrzymaniu powinna jasno określać, jakiej instalacji i działalności dotyczy. Organ nie musi jednak wymieniać każdej pompy, rury czy beczki. Wystarczy, że przedsiębiorca może bez wątpliwości ustalić, które procesy powinien zatrzymać. Organ wyznacza również termin wstrzymania, uwzględniając czas potrzebny do bezpiecznego zakończenia pracy instalacji.

WSTRZYMANIE INSTALACJI BEZ DECYZJI ŚRODOWISKOWEJ 

Kwestią wstrzymania użytkowania instalacji zajmował się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z lipca 2026 roku, sygn. III OSK 2642/24. Sprawa dotyczyła zakładu, w którym mieszano i rozlewano produkty chemiczne. Kontrola rozpoczęła się po wycieku około 250 litrów kwasu solnego. Inspektorzy ustalili, że w zakładzie używano mieszalnika kwasów oraz urządzenia do mieszania produktów neutralnych. Gotowe mieszaniny przepompowywano do dużych zbiorników, a następnie rozlewano do mniejszych opakowań. Firma zajmowała się też przelewaniem innych chemikaliów z dużych pojemników do kanistrów.

Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska uznał, że urządzenia i stanowiska tworzą instalację do mieszania i konfekcjonowania produktów chemicznych. Firma nie miała wymaganej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, dlatego WIOŚ nakazał wstrzymanie użytkowania instalacji. Stanowisko to zaakceptowały Główny Inspektor Ochrony Środowiska, Wojewódzki Sąd Administracyjny, a następnie NSA.

KIEDY WIOŚ MOŻE WSTRZYMAĆ UŻYTKOWANIE INSTALACJI ? 

Podstawą rozstrzygnięcia był art. 365 ust. 2 pkt 3 Prawa ochrony środowiska. Przepis ten pozwala wstrzymać użytkowanie nowego lub przebudowanego obiektu albo instalacji związanej z przedsięwzięciem mogącym znacząco oddziaływać na środowisko.

Może do tego dojść, gdy przy oddawaniu instalacji do użytkowania nie spełniono wymagań ochrony środowiska, a naruszenie nadal trwa. Musi ono zostać ujawnione w ciągu pięciu lat od oddania instalacji do użytkowania.  W sprawie rozpoznanej przez NSA firma rozpoczęła działalność w pierwszym kwartale 2020 roku. Nie upłynął więc wymagany okres pięciu lat. Jednocześnie przedsiębiorca nadal nie spełniał wymagań środowiskowych, ponieważ prowadził działalność bez wcześniejszego uzyskania decyzji środowiskowej.

KIEDY POTRZEBNA JEST DECYZJA O ŚRODOWISKOWYCH UWARUNKOWANIACH ? 

Decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach należy uzyskać przed rozpoczęciem przedsięwzięcia, które może zawsze albo potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. Pozwala ona sprawdzić wpływ planowanej działalności na ludzi i otoczenie oraz określić potrzebne zabezpieczenia.

Spółka przekonywała, że nie produkuje nowych substancji chemicznych, lecz jedynie miesza gotowe składniki i rozlewa produkty do mniejszych opakowań. NSA nie przyjął tego argumentu. Wyjaśnił, że przepisy obejmują także mieszanie oraz konfekcjonowanie, czyli między innymi rozlewanie, pakowanie i przepakowywanie chemikaliów. Nie jest konieczne, aby w zakładzie zachodziła reakcja chemiczna. Nie trzeba również udowodnić, że instalacja faktycznie spowodowała emisję. Wystarczy możliwość uwolnienia substancji do środowiska.

CZY ZAPRZESTANIE CZĘŚCI DZIAŁALNOŚCI WYSTARCZY ? 

Po kontroli przedsiębiorca przestał używać mieszalnika kwasów. Nadal jednak mieszał produkty neutralne i rozlewał substancje chemiczne. NSA uznał więc, że wyłączenie jednego urządzenia nie zakończyło sprawy, ponieważ pozostała część instalacji wciąż była użytkowana.

Wyrok NSA pokazuje, że przed uruchomieniem określonej działalności należy sprawdzić, czy wymagana jest decyzja środowiskowa. Jej brak może doprowadzić do wstrzymania użytkowania instalacji.

WSTRZYMANIE UŻYTKOWANIA INSTALACJI PRZEZ WIOŚ was last modified: 12 sierpnia, 2026 by Damian Buniak
Decyzja środowiskowa

CZY POSTANOWIENIE NSA O WSTRZYMANIU WYKONANIA DECYZJI ŚRODOWISKOWEJ RZECZYWIŚCIE CHRONI ŚRODOWISKO ?

przez Damian Buniak
17 lipca 2026 0 komentarzy
0 Facebook Twitter Google + Pinterest

Jednym z najważniejszych instrumentów ochrony środowiska w procesie inwestycyjnym jest możliwość wstrzymania wykonania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przez sąd administracyjny. Rozwiązanie to ma zapobiec sytuacji, w której inwestycja zostanie zrealizowana zanim sąd oceni legalność decyzji środowiskowej.

Powstaje jednak pytanie, czy środek ten rzeczywiście spełnia swoją funkcję, jeżeli po wydaniu postanowienia przez Naczelny Sąd Administracyjny organy nadal prowadzą postępowania i dopuszczają dalszą realizację inwestycji.

SPRAWA, KTÓRA POKAZUJE PRAKTYCZNY PROBLEM

W sprawie prowadzonej przez naszą kancelarię Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z 29 maja 2026 r. (sygn. akt. III OZ 204/26) wstrzymał wykonanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.

Kilka tygodni wcześniej, wyrokami z 8 kwietnia 2026 r. (II OSK 1796/24, II OSK 2149/24 oraz II OSK 2770/24), ten sam Sąd uznał, że inwestor dokonał niedopuszczalnego podziału jednego przedsięwzięcia handlowego na kilka mniejszych inwestycji. Nie była to zatem zwykła sprawa dotycząca decyzji środowiskowej. U jej podstaw leżał problem sztucznego dzielenia inwestycji (salami slicing), o którym wielokrotnie pisałem już na blogu.

DLACZEGO WSTRZYMANIE WYKONANIA DECYZJI ŚRODOWISKOWEJ MA TAK DUŻE ZNACZENIE?

Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach nie daje jeszcze prawa do rozpoczęcia robót budowlanych. Jest jednak jednym z najważniejszych etapów procesu inwestycyjnego, ponieważ stanowi podstawę do wydawania kolejnych decyzji administracyjnych, w szczególności pozwolenia na budowę.

Jeżeli więc sąd administracyjny wstrzymuje wykonanie decyzji środowiskowej, nie sposób uznać, że rozstrzygnięcie to nie wywołuje żadnych praktycznych konsekwencji, jak chcą tego niektóre organy w Województwie Świętokrzyskim. Podkreślić należy, że skutkiem postanowienia jest zawieszenie skutków prawnych decyzji środowiskowej. Oznacza to, że decyzja ta nie może stanowić podstawy do dalszego wykonywania rozstrzygnięć wydanych na jej podstawie. Jeżeli skutki prawne decyzji środowiskowej zostały zawieszone, nie można przyjmować, że decyzja ta nadal wywołuje skutki prawne wyłącznie dlatego, że część decyzji administracyjnych została wydana wcześniej. Problem ten dotyczy również pozwolenia na budowę.

DLACZEGO CZĘŚĆ ORGANÓW INTERPRETUJE PRZEPISY INACZEJ?

W praktyce część organów administracji powołuje się na art. 86f ust. 8 ustawy środowiskowej, zgodnie z którym wydanie postanowienia o wstrzymaniu wykonania decyzji środowiskowej nie wstrzymuje wykonania ostatecznego zezwolenia na inwestycję.

Taka wykładnia jest błędna. Przepisu tego bowiem nie można interpretować w oderwaniu od całego art. 86f oraz celu, dla którego został wprowadzony. Nie można również pomijać okoliczności konkretnej sprawy. Należy pamiętać, że postanowienie zostało wydane przez Naczelny Sąd Administracyjny po przeprowadzeniu rozprawy, przy pełnej świadomości, że decyzja środowiskowa była już podstawą wydania pozwolenia na budowę oraz innych decyzji administracyjnych.

Sąd wiedział również, że inwestycja znajduje się na zaawansowanym etapie realizacji. Trudno więc przyjąć, że wydał środek zabezpieczający, który z góry miał nie wywoływać żadnych praktycznych skutków.

KONWENCJA Z ARHUS NIE MOŻE BYĆ POMIJANA

Przy wykładni art. 86f ustawy środowiskowej nie można abstrahować od art. 9 ust. 4 Konwencji z Aarhus. To właśnie obowiązek zapewnienia skutecznych środków ochrony prawnej był jedną z przyczyn wprowadzenia do polskiego porządku prawnego możliwości wstrzymania wykonania decyzji środowiskowej.

Jeżeli mimo wydania postanowienia zabezpieczającego inwestycja może być nadal realizowana, a organy administracji mogą wydawać kolejne decyzje prowadzące do zakończenia procesu inwestycyjnego, instytucja ta staje się w praktyce pozbawiona realnego znaczenia. Niektóre organy pomijają, że byłoby to trudne do pogodzenia zarówno z zasadą przezorności i prewencji, jak i z celem przepisów regulujących ochronę środowiska, nie mówiąc już o znaczeniu postanowienia zabezpieczającego wydanego przez Naczelny Sad Administracyjny!

ŹRÓDŁEM PROBLEMU BYŁO SZTUCZNE PODZIELENIE INWESTYCJI

Źródłem problemu było wcześniejsze (nielegalne) rozdzielenie jednego dużego przedsięwzięcia handlowego na kilka mniejszych etapów. W efekcie inwestor przedstawiał kolejne obiekty jako odrębne inwestycje o powierzchni poniżej 2 000 m², podczas gdy w rzeczywistości realizowany był jeden kompleks handlowy o powierzchni przekraczającej 12 000 m².

Co istotne, przedsięwzięcie realizowano na podstawie kilku decyzji o warunkach zabudowy, bez miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Mimo oczywistych powiązań funkcjonalnych, przestrzennych i gospodarczych organy wydające decyzje lokalizacyjne oraz zgody budowlane nie uznały, że chodzi o jedno zamierzenie inwestycyjne. Tymczasem sądy administracyjne nie miały w tej kwestii wątpliwości i w kolejnych wyrokach jednoznacznie wskazały na niedopuszczalność takiego sposobu prowadzenia procesu inwestycyjnego.

NA ZAKOŃCZENIE

Przedmiotowa sprawa ma duże znaczenie znacznie. Dotyczy bowiem kwestii związanej z tym, czy postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji środowiskowej wydanej przez Naczelny Sąd Administracyjny ma zapewniać rzeczywistą ochronę, czy też może być lekceważone przez organy administracji publicznej (jak dzieje się w przedmiotowej sprawie). Nie można zaakceptować praktyki, w której orzeczenia sądów, pozostają bez realnego wpływu na dalszy przebieg procesu inwestycyjnego.

Do kolejnych orzeczeń zapadających w tej sprawie będę jeszcze wracał.

CZY POSTANOWIENIE NSA O WSTRZYMANIU WYKONANIA DECYZJI ŚRODOWISKOWEJ RZECZYWIŚCIE CHRONI ŚRODOWISKO ? was last modified: 17 lipca, 2026 by Damian Buniak
Decyzja środowiskowa

SZTUCZNY PODZIAŁ INWESTYCJI A PRAWO DO OCHRONY ŚRODOWISKA

przez Damian Buniak
28 maja 2026 0 komentarzy
0 Facebook Twitter Google + Pinterest

Wyrok NSA z 8 kwietnia 2026 r. (II OSK 2770/24), w którego wydaniu nasza kancelaria miała udział, to kolejne ważne orzeczenie dotyczące problemu dzielenia inwestycji na mniejsze przedsięwzięcia w celu uniknięcia procedur środowiskowych. Tym razem jednak Sąd spojrzał na problem nieco szerzej. Nie chodziło wyłącznie o sam obowiązek uzyskania decyzji środowiskowej, ale także o prawo mieszkańców i właścicieli nieruchomości sąsiednich do udziału w postępowaniu.

Sprawa dotyczyła inwestycji związanej z budową galerii handlowej. Jeden z właścicieli sąsiednich nieruchomości domagał się stwierdzenia nieważności decyzji o warunkach zabudowy. Wskazywał między innymi, że inwestycja została podzielona na kilka mniejszych przedsięwzięć, choć w rzeczywistości tworzą one jeden większy kompleks handlowy. Według skarżącego taki podział miał pozwolić na uniknięcie pełnej procedury środowiskowej. Organy administracji odmówiły jednak nawet wszczęcia postępowania. Uznały, że właściciel sąsiednich działek nie ma interesu prawnego, ponieważ jego nieruchomość znajduje się poza obszarem oddziaływania inwestycji.

NSA nie zaakceptował takiego podejścia.

OCENA ODDZIAŁYWANIA NIE MOŻE BYĆ POZORNA

W uzasadnieniu wyroku Sąd bardzo wyraźnie podkreślił, że przy ocenie wpływu inwestycji na środowisko nie można abstrahować od rzeczywistego charakteru przedsięwzięcia. Jeżeli kilka inwestycji pozostaje ze sobą funkcjonalnie, technologicznie i przestrzennie powiązanych, to nie można analizować ich całkowicie odrębnie tylko dlatego, że zostały formalnie rozdzielone na kilka postępowań. To właśnie ten mechanizm określa się często jako „salami slicing”, czyli dzielenie inwestycji na mniejsze części po to, aby uniknąć bardziej rygorystycznych wymagań środowiskowych.

NSA zwrócił uwagę, że w analizowanej sprawie należało zbadać skumulowane oddziaływanie wszystkich powiązanych przedsięwzięć. Dopiero taka ocena pozwala ustalić rzeczywisty wpływ inwestycji na środowisko oraz na prawa właścicieli nieruchomości znajdujących się w sąsiedztwie planowanego kompleksu handlowego.

PRAWO DO UDZIAŁU W POSTĘPOWANIU MA REALNY CHARAKTER

Szczególnie interesujący jest jednak sposób, w jaki NSA połączył kwestie środowiskowe z prawem obywateli do udziału w postępowaniu administracyjnym. Sąd przypomniał, że przepisy dotyczące ochrony środowiska, w tym także regulacje unijne i orzecznictwo TSUE, wymagają zapewnienia szerokiego dostępu do środków prawnych w sprawach mogących oddziaływać na środowisko. Nie można więc interpretować przepisów w sposób nadmiernie zawężający krąg podmiotów uprawnionych do kwestionowania decyzji inwestycyjnych.

W praktyce ma to bardzo duże znaczenie. Jeżeli istnieją poważne wątpliwości co do rzeczywistej skali przedsięwzięcia i jego oddziaływania, organ nie powinien automatycznie odmawiać właścicielom nieruchomości sąsiednich prawa udziału w postępowaniu. NSA wyraźnie zaakcentował, że ocena interesu prawnego nie może być powierzchowna. Nie wystarczy stwierdzić, że działka znajduje się kilkadziesiąt metrów od inwestycji. Konieczne jest zbadanie całego kontekstu przedsięwzięcia, w tym również wpływu skumulowanego.

TO KOLEJNY SYGNAŁ DLA INWESTORÓW I ORGANÓW

Wyrok NSA dobrze pokazuje, że problem sztucznego dzielenia inwestycji nie jest wyłącznie zagadnieniem formalnym. W praktyce może on prowadzić do ograniczenia społecznej kontroli nad inwestycjami mogącymi oddziaływać na środowisko. Coraz wyraźniej widać też, że sądy administracyjne zwracają uwagę nie tylko na samą konstrukcję inwestycji, ale również na skutki proceduralne takich działań. Dotyczy to zwłaszcza prawa mieszkańców i właścicieli nieruchomości sąsiednich do uczestniczenia w postępowaniach dotyczących przedsięwzięć potencjalnie oddziałujących na środowisko. Z perspektywy praktyki to kierunek bardzo istotny. Szczególnie w sprawach dużych inwestycji handlowych i przemysłowych, gdzie formalny podział przedsięwzięcia coraz częściej staje się jednym z kluczowych elementów sporu.

SZTUCZNY PODZIAŁ INWESTYCJI A PRAWO DO OCHRONY ŚRODOWISKA was last modified: 28 maja, 2026 by Damian Buniak
Decyzja środowiskowa

NSA: OCENA ŚRODOWISKOWA NIE MOŻE POMIJAĆ „CAŁOŚCI” INWESTYCJI

przez Damian Buniak
22 maja 2026 0 komentarzy
0 Facebook Twitter Google + Pinterest

W kolejnym wyroku wydanym 8 kwietnia 2026 roku w sprawie prowadzonej przez naszą kancelarię Naczelny Sąd Administracyjny ponownie odniósł się do problemu sztucznego dzielenia inwestycji handlowych na mniejsze etapy w celu uniknięcia obowiązków środowiskowych. Sprawa została rozpoznana pod sygnaturą II OSK 2149/24.

Tym razem postępowanie dotyczyło kolejnego fragmentu planowanego kompleksu handlowego. Formalnie inwestycja została objęta odrębną decyzją o warunkach zabudowy i przedstawiona jako samodzielne przedsięwzięcie. W praktyce jednak była częścią większego projektu obejmującego kilka powiązanych inwestycji handlowych realizowanych na sąsiadujących działkach.

DLA ŚRODOWISKA WAŻNA JEST CAŁA INWESTYCJA, A NIE JEJ FORMALNY PODZIAŁ

NSA bardzo wyraźnie podkreślił, że dla potrzeb oceny środowiskowej nie ma decydującego znaczenia sam formalny podział przedsięwzięcia na kilka odrębnych decyzji administracyjnych. Znaczenie ma rzeczywisty charakter inwestycji, jej funkcjonalne powiązania oraz wspólny cel gospodarczy. Sąd zwrócił uwagę, że wszystkie analizowane inwestycje obejmowały zabudowę handlową, korzystały ze wspólnej infrastruktury oraz były planowane na sąsiadujących, częściowo pokrywających się działkach. Dodatkowo miały być obsługiwane przez wspólny układ komunikacyjny i infrastrukturę techniczną. W takich okolicznościach organy administracji nie mogą abstrahować od całego kontekstu inwestycyjnego i analizować każdego etapu w całkowitym oderwaniu od pozostałych.

KUMULACJA ODDZIAŁYWAŃ 

Wyrok bardzo mocno akcentuje znaczenie tzw. skumulowanego oddziaływania inwestycji na środowisko. NSA przypomniał, że przepisy wymagają badania nie tylko wpływu pojedynczego obiektu, ale także jego oddziaływania w połączeniu z innymi przedsięwzięciami realizowanymi w tym samym miejscu lub w jego sąsiedztwie. To właśnie kumulacja oddziaływań może powodować konieczność uzyskania decyzji środowiskowej, nawet jeśli poszczególne etapy inwestycji rozpatrywane osobno nie przekraczałyby ustawowych progów. NSA przypomniał przy tym, że przepisy prawa unijnego wprost zakazują takich praktyk. Sztuczny podział inwestycji nie może prowadzić do obejścia obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko.

ORGAN NIE MOŻE OGRANICZAĆ SIĘ DO GRANIC WSKAZANYCH WE WNIOSKU

Jednym z najciekawszych fragmentów uzasadnienia jest stanowisko NSA dotyczące zakresu analizy prowadzonej przez organ wydający decyzję o warunkach zabudowy. Sąd wyraźnie wskazał, że organ błędnie powoływał się na związanie granicami inwestycji wskazanymi przez inwestora we wniosku. W ocenie NSA właśnie istota oceny środowiskowej wymaga spojrzenia szerzej i uwzględnienia także innych przedsięwzięć współtworzących jedną funkcjonalną całość. To ważna wskazówka praktyczna dla postępowań środowiskowych i planistycznych. Organ nie może „udawać”, że widzi wyłącznie jeden fragment większego przedsięwzięcia, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że wszystkie etapy tworzą w rzeczywistości jeden kompleks inwestycyjny.

OCHRONA ŚRODOWISKA I INTERESÓW SĄSIADÓW WYMAGA OCENY CAŁOŚCI PRZEDSIĘWZIĘCIA

W praktyce takie podejście ma ogromne znaczenie dla ochrony środowiska oraz praw właścicieli nieruchomości sąsiednich. To przecież nie pojedynczy budynek oddziałuje na otoczenie, lecz cała inwestycja wraz z układem komunikacyjnym, parkingami, odwodnieniem, infrastrukturą techniczną i zwiększonym ruchem samochodowym. Dlatego również interes sąsiadów powinien być oceniany w odniesieniu do rzeczywistej skali całego przedsięwzięcia. NSA wyraźnie zaakcentował, że pomijanie tego kontekstu prowadzi do naruszenia podstawowych zasad ochrony środowiska, w tym zasady prewencji i ostrożności wynikających z prawa unijnego.

KOLEJNY WYRAŹNY SYGNAŁ DLA INWESTORÓW

Wyrok II OSK 2149/24 jest kolejnym wyraźnym sygnałem, że sądy administracyjne coraz bardziej konsekwentnie patrzą na rzeczywisty charakter inwestycji, a nie wyłącznie na ich formalny podział. Jeżeli kilka przedsięwzięć tworzy jeden organizacyjny i funkcjonalny kompleks, organy mają obowiązek oceniać ich wpływ na środowisko łącznie. Próby sztucznego dzielenia inwestycji mogą natomiast prowadzić do uchylania lub stwierdzania nieważności decyzji administracyjnych.

NSA: OCENA ŚRODOWISKOWA NIE MOŻE POMIJAĆ „CAŁOŚCI” INWESTYCJI was last modified: 22 maja, 2026 by Damian Buniak
Nowsze Wpisy
Starsze Wpisy

Damian Buniak

Damian Buniak

Na łamach tego bloga podejmuję tematykę związaną z prawem ochrony środowiska i przyrody. Więcej..

Social Media

Facebook Twitter Linkedin

Tematy Główne

  • Decyzja środowiskowa
  • Instalacje w prawie ochrony środowiska
  • Ochrona przyrody
  • Odpady
  • Prawa człowieka a ochrona środowiska
  • Prawo sanitarne
  • Prawo wodne
  • Różne o środowisku

Subskrypcja

Kancelaria

Kancelaria Radców Prawnych Dagmara Buniak i Damian Buniak
ul. Krowoderska 5 lok 1
31-141 Kraków

Kontakt

tel.: +48 697 762 468
tel.: +48 607 841 258
email: damian@buniak.pl
  • Facebook
  • Twitter
  • Linkedin
  • Polityka prywatności
  • Ograniczenie odpowiedzialności

© Damian Buniak


Powrót Na Górę