W kolejnym wyroku wydanym 8 kwietnia 2026 roku w sprawie prowadzonej przez naszą kancelarię Naczelny Sąd Administracyjny ponownie odniósł się do problemu sztucznego dzielenia inwestycji handlowych na mniejsze etapy w celu uniknięcia obowiązków środowiskowych. Sprawa została rozpoznana pod sygnaturą II OSK 2149/24.
Tym razem postępowanie dotyczyło kolejnego fragmentu planowanego kompleksu handlowego. Formalnie inwestycja została objęta odrębną decyzją o warunkach zabudowy i przedstawiona jako samodzielne przedsięwzięcie. W praktyce jednak była częścią większego projektu obejmującego kilka powiązanych inwestycji handlowych realizowanych na sąsiadujących działkach.
DLA ŚRODOWISKA WAŻNA JEST CAŁA INWESTYCJA, A NIE JEJ FORMALNY PODZIAŁ
NSA bardzo wyraźnie podkreślił, że dla potrzeb oceny środowiskowej nie ma decydującego znaczenia sam formalny podział przedsięwzięcia na kilka odrębnych decyzji administracyjnych. Znaczenie ma rzeczywisty charakter inwestycji, jej funkcjonalne powiązania oraz wspólny cel gospodarczy. Sąd zwrócił uwagę, że wszystkie analizowane inwestycje obejmowały zabudowę handlową, korzystały ze wspólnej infrastruktury oraz były planowane na sąsiadujących, częściowo pokrywających się działkach. Dodatkowo miały być obsługiwane przez wspólny układ komunikacyjny i infrastrukturę techniczną. W takich okolicznościach organy administracji nie mogą abstrahować od całego kontekstu inwestycyjnego i analizować każdego etapu w całkowitym oderwaniu od pozostałych.

KUMULACJA ODDZIAŁYWAŃ
Wyrok bardzo mocno akcentuje znaczenie tzw. skumulowanego oddziaływania inwestycji na środowisko. NSA przypomniał, że przepisy wymagają badania nie tylko wpływu pojedynczego obiektu, ale także jego oddziaływania w połączeniu z innymi przedsięwzięciami realizowanymi w tym samym miejscu lub w jego sąsiedztwie. To właśnie kumulacja oddziaływań może powodować konieczność uzyskania decyzji środowiskowej, nawet jeśli poszczególne etapy inwestycji rozpatrywane osobno nie przekraczałyby ustawowych progów. NSA przypomniał przy tym, że przepisy prawa unijnego wprost zakazują takich praktyk. Sztuczny podział inwestycji nie może prowadzić do obejścia obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko.
ORGAN NIE MOŻE OGRANICZAĆ SIĘ DO GRANIC WSKAZANYCH WE WNIOSKU
Jednym z najciekawszych fragmentów uzasadnienia jest stanowisko NSA dotyczące zakresu analizy prowadzonej przez organ wydający decyzję o warunkach zabudowy. Sąd wyraźnie wskazał, że organ błędnie powoływał się na związanie granicami inwestycji wskazanymi przez inwestora we wniosku. W ocenie NSA właśnie istota oceny środowiskowej wymaga spojrzenia szerzej i uwzględnienia także innych przedsięwzięć współtworzących jedną funkcjonalną całość. To ważna wskazówka praktyczna dla postępowań środowiskowych i planistycznych. Organ nie może „udawać”, że widzi wyłącznie jeden fragment większego przedsięwzięcia, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że wszystkie etapy tworzą w rzeczywistości jeden kompleks inwestycyjny.
OCHRONA ŚRODOWISKA I INTERESÓW SĄSIADÓW WYMAGA OCENY CAŁOŚCI PRZEDSIĘWZIĘCIA
W praktyce takie podejście ma ogromne znaczenie dla ochrony środowiska oraz praw właścicieli nieruchomości sąsiednich. To przecież nie pojedynczy budynek oddziałuje na otoczenie, lecz cała inwestycja wraz z układem komunikacyjnym, parkingami, odwodnieniem, infrastrukturą techniczną i zwiększonym ruchem samochodowym. Dlatego również interes sąsiadów powinien być oceniany w odniesieniu do rzeczywistej skali całego przedsięwzięcia. NSA wyraźnie zaakcentował, że pomijanie tego kontekstu prowadzi do naruszenia podstawowych zasad ochrony środowiska, w tym zasady prewencji i ostrożności wynikających z prawa unijnego.
KOLEJNY WYRAŹNY SYGNAŁ DLA INWESTORÓW
Wyrok II OSK 2149/24 jest kolejnym wyraźnym sygnałem, że sądy administracyjne coraz bardziej konsekwentnie patrzą na rzeczywisty charakter inwestycji, a nie wyłącznie na ich formalny podział. Jeżeli kilka przedsięwzięć tworzy jeden organizacyjny i funkcjonalny kompleks, organy mają obowiązek oceniać ich wpływ na środowisko łącznie. Próby sztucznego dzielenia inwestycji mogą natomiast prowadzić do uchylania lub stwierdzania nieważności decyzji administracyjnych.

